Szybkie czytanie a dysleksja

original viagra online uk Jako polonistka miałam w rękach wiele pozycji poświęconych dysleksji, ale tak naprawdę przemówiła do mnie jedna. female viagra philippines Serdecznie polecam „Dar dysleksji” zwłaszcza rodzicom dyslektyków, ponieważ los ich nadal nie jest godny pozazdroszczenia. Ronald Davis, autor tej pozycji, sam będąc dyslektykiem, niezwykle obrazowo wyjaśnia co dzieje się w umyśle dyslektyka. Kolejną wartością tej pozycji jest podkreślenie faktu, iż ten rodzaj dysfunkcji nie jest dyskredytujący możliwości intelektualne ucznia. W drugiej części książki autor zamieszcza przykłady opracowanych przez siebie ćwiczeń, które metodycznie wykonywane pod okiem specjalisty przynoszą pożądane rezultaty.

viagra apoteka

source link Pracując wiele lat w szkole, często pytałam dzieci i rodziców o skuteczność zajęć korekcyjnych prowadzonych w Poradniach Psychologiczno-Pedagogicznych. see Ich forma, czas trwania (nawet kilka lat) oraz zbyt małe efekty w stosunku do zaangażowania, powodowały zwykle zaniechanie uczestnictwa w tego typu zajęciach. Jakie zatem dyslektyk znajduje rozwiązania? Najczęściej stosuje całą gamę wymówek i strategii, aby unikać czytania lub angażować w nie inne osoby jak rodziców czy rodzeństwo, co wcale nie zmniejsza jego poziomu dyskomfortu.

http://ietbhaddal.edu.in/?bor=what-does-a-cialis-pill-look-like&up=7

enter Na naszych kursach propagujemy metodę czytania globalnego, które pozwala dyslektykom z sukcesem przejść szkolenie i zwykle osiągać rezultaty, które nie odbiegają od wyników tzw. „zwykłych” uczestników. Dodatkowo należy wspomnieć, że nie ma znaczenia, czy jest to dziecko, czy osoba, która zakończyła formalną edukację. Mam tu na myśli watch głównie tempo i efektywność czytania. Korekcja blędów w pisaniu wykracza poza czas szkolenia, ale kreatywne metody nauki ortografii także gwarantują satysfakcjonujące postępy.

go to site

Iwona Solecka

Poniżej zamieszczam opinie dyslektyków.


Moja córka Katarzyna jest uczennicą 1 klasy gimnazjum i ma stwierdzoną dość mocno zaawansowaną dysleksję. W związku z tym zawsze była „zmuszana” do czytania książek i nigdy nie robiła tego dla przyjemności. Kiedy dowiedziałam o kursie szybkiego czytania pomyślałam sobie, że może to być dla niej ratunek, ale wolałam skonsultować swoją decyzję z panią pedagog z poradni. Ta jednak odradzała mi zapisanie córki na kurs, ponieważ córka mogłaby się zniechęcić widząc większe postępy u „normalnych" ludzi niż u siebie. go site Ale wbrew obawom zapisałam córkę na kurs  i była to najlepsza rzecz,  którą mogłam dla niej zrobić. Kasia czytała idąc na kurs w tempie 150 słów na minutę a zrozumienie tekstu było na poziomie 60%.

Ćwiczyła dziennie tylko 15 min i na efekty nie trzeba było długo czekać. Teraz czyta w tempie 770 słów na minutę, przy zrozumieniu tekstu 90%. Ale nie to jest najważniejsze, ale fakt, że teraz wręcz pochłania książki. Zaczęła korzystać z biblioteki w szkole nie tylko, aby czytać lektury. Wypożycza i czyta książki nie z obowiązku, ale dla przyjemności. Kolejnym „ubocznym” skutkiem kursu jest znaczna poprawa ocen jakie otrzymywała na lekcjach. Z uczennicy otrzymującej przeważnie dwójki i trójki stała się uczennicą czwórkowo-piątkową. A to przy jej dysleksji jest to bardzo duża poprawa.

Przyjazna atmosfera, umiejętne motywowanie przez prowadzącą kurs Panią Iwonę zmieniły moją niepewną siebie, słabo ucząca się córkę w uczącą się z chęcią i czytająca z pasją dziewczynę, która z radością i bez oporów pójdzie we wrześniu do drugiej klasy gimnazjum.

Joanna Sala (Gdańsk)


Aniasztkowska.do-dyslektycyChciałabym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami i zachęcić do udziału w kursie. Jestem dyslektyczką i nigdy czytanie nie było dla mnie miłym zajęciem, chociaż wcale to nie oznaczało, że nie chciałam więcej czytać. Do tego z natury jestem pesymistką i więc go here pytanie: Czy mi się to uda? - pojawiało się w mojej głowie wielokrotnie. Również z wrodzonym pesymizmem rozpoczynałam kurs. Pierwsze pytanie, które zadałam  brzmiało: Czy sesja poprawkowa jest też planowana? Następne: Czy mogę powtórzyć kurs jeszcze raz? Stwierdziłam, że jeśli zapał i charyzma Pani Iwony mi nie pomogą, to mogę składać broń. Efektami kursu jestem bardzo mile zaskoczona - mimo "ekspresowej" dla mnie formuły kursu i mojej "leserki" przy wykonywaniu ćwiczeń, nastąpiło przyśpieszenie!

Cyferkami niekoniecznie chce się chwalić, bo poziom startowy był mocno dyslektyczny czyli "żółwi", ale czytam już trzy razy szybciej i nie zamierzam przerywać treningu. click here Jednym zdaniem: czytanie z męczącej konieczności stało się przyjemnością! A co ciekawsze, mam przekonanie, że kolejne przyśpieszenie to tyko kwestia czasu. Czuję się jakby Pani Iwona otworzyła mi drzwi do nowej krainy. Znajdując ścieżkę dostępu do mojego mózgu, dała mi wiarę, że ja też mogę wiele. Pani Iwono, dziękuje za indywidualne podejście i za fascynację umysłem. To uskrzydla :)

Anna Szatkowska (Gdynia 2008)